Informacje:

Muzyka łącząca kraje i pokolenia

Dodano: piątek, 12 stycznia 2018 (14:52)

Pomimo upływu lat fado nie tylko nie starzeje się, ale zyskuje nowych sympatyków. Przybywa też artystów wykonujących ten typowo portugalski gatunek muzyczny - nie tylko nad Tagiem i nie tylko w tradycyjny sposób.

Do popularyzacji fado, powstałego w XIX w. gatunku, przyczyniła się kariera legendarnej Amalii Rodrigues i tysiące wydawanych w ostatnich dekadach płyt z tą muzyką. Znaczącym wydarzeniem było również wpisanie, w 2011 r., tego melancholijnego stylu na listę niematerialnego dziedzictwa Unesco.

W uroczystym koncercie w związku z tym wydarzeniem wzięły udział nie tylko portugalskie sławy fado, ale też polska skrzypaczka Natalia Juśkiewicz. Jej interpretacje fado, w których głos wokalisty zastąpiony jest brzmieniem skrzypiec, zyskały uznanie w Portugalii.

Artystka, która od kilku lat mieszka w Portugalii, została już w ojczyźnie fado uhonorowana prestiżową nagrodą "Rewelacja w Fado".

Pochodzący znad Tagu gatunek muzyczny nie jest zarezerwowany tylko dla Portugalii, a z roku na rok przybywa też młodych wykonawców popularyzujących fado w innych krajach świata, w tym również w Polsce. Najbardziej znanym wykonawcą jest Joao de Sousa.

Mieszkający od kilkunastu lat we Wrocławiu artysta wykonuje nie tylko klasyki fado, ale również własne piosenki, które czerpią też z polskiej kultury.

Joao de Sousa połączy środowiska polsko-portugalskie swoim niedzielnym występem w ramach finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który po raz pierwszy zostanie zorganizowany nad Tagiem. 14 stycznia w Fabryce Prochu w podlizbońskiej Barcarenie odbędą się też inne wydarzenia kulturalne łączące oba kraje, z których wpływy trafią na wyrównywanie szans w leczeniu noworodków w Polsce.

Jak powiedziała PAP Life Klaudia Palczak, Polka mieszkająca od kilkunastu lat w Lizbonie, program 26. finału WOŚP w Portugalii został przygotowany w taki sposób, aby połączył nie tylko oba narody, ale również pokolenia.

"Mam nadzieję, że organizowany po raz pierwszy w Portugalii finał WOŚP zachęci Portugalczyków do organizowania podobnych akcji charytatywnych. Z drugiej strony chciałabym również, aby młodsze pokolenie, nasze dzieci, nauczyły się włączać do inicjatyw na rzecz osób w potrzebie" - dodała współorganizatorka finału WOŚP w Portugalii.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP Life)