Informacje:

Aktor, który zagrał w filmie Clinta Eastwooda, ma teraz wyrzuty sumienia

Dodano: Friday, 19 February 2021 (15:11)

„Gran Torino” to jeden z najbardziej poruszających filmów amerykańskich ostatnich lat. Clint Eastwood wciela się w nim w niechętnego „żółtkom” rasistę i weterana wojny koreańskiej – Walta Kowalskiego. Ostatecznie jego bohater staje w obronie sąsiadów, emigrantów z Azji Południowo-Wschodniej, choć do samego końca traktuje ich protekcjonalnie. Partnerujący mu w tym filmie aktor stwierdził teraz, że takie obrazy jak „Gran Torino” stworzyły grunt pod koronawirusowy antyazjatycki rasizm.

Wspomniany film miał premierę w 2008 roku. Bee Vang, który zagrał prześladowanego nastolatka, wywodzącego się z azjatyckiej grupy etnicznej Hmong, dziś ma 29 lat. Urodził się we Fresno w Kalifornii. Jego rodzice są imigrantami z Tajlandii.

W felietonie, który napisał dla „NBC News”, Vang stwierdził, że Amerykanie, obwiniając Chiny za pandemię, biorą teraz odwet na obywatelach azjatyckiego pochodzenia. Jego zdaniem tę spiralę nienawiści nakręcił były prezydent USA – Donald Trump, który „upierał się przy nazywaniu koronawirusa wirusem chińskim, a czasem określał go pogardliwie: Kung Flu.

Jednak lekceważący stosunek do kultur azjatyckich ugruntowany został dużo wcześniej w dziełach kultury popularnej - przestrzega Bee Vang. Również w hicie, który zarobił 148 milionów dolarów w USA i 269 milionów dolarów na całym świecie, czyli we wspomnianym „Gran Torino”. „Do dziś prześladują mnie wybuchy wesołości białej widowni podczas seansu, ten gromki śmiech, kiedy na ekranie zrzędliwy rasistowski bohater Eastwooda, Walt Kowalski, złorzeczy w kierunku swoich azjatyckich sąsiadów: „gook” „slope head” „eggroll”, napisał Bee Vang, czyli filmowy: Thao Vang Lor. (PAP Life)